Czy jeńcy w obecności czerwonych wartowników nie mówili o Hazelstraits? Ani słowa zapewnił jeden z pojmanych przewodników; drugi przewodnik i obydwaj służący przytaknęli. A wy, Jimie i Timie? Również ani słowa rzekł Jim. Nie mogliśmy o tym mówić, gdyż o jeździe do Hazelstraits dowiedzieliśmy się dopiero po odzyskaniu wolności. W takim razie, pozostawałaby jedynie możliv~ość, że mister Dżafar rozmawiał na ten temat z mister Perkinsem po moim udaniu się do czerwonych.Perkins zaprotestował energicznie. Co też pan o mnie my~li, sir! Byłbym wariatem, gdybym temu czerwonemu diabłu opowiadał, jaką ruszymy drogą! A więc i wy nie! W takim razie może ciągnął tędy inny oddział Komanczów. Niestety, nie można stwierdzić, skąd ci czerwoni przybyli, ślady bowiem są zupełnie nieczytelne. Należy zbadać, dokąd ruszyli, choć i to będzie prawie niemożliwe.Bez rezultatu obszedłem cały szeroki plac. Na ziemi nie wykryłem żadnych śladów.

(Reklama: utylizacja odpadów )
